Strony

czwartek, 24 kwietnia 2014

Zapominalska

Raz jeszcze dzisiejszego dnia udałam się do marketu, bo poprzednim razem zapomniałam kupić jednego produktu. Skarciłam się w myśli, że mogłam przygotować listę zakupów, zanim poszłam. Nic to, ponownie wybrałam się do Biedronki. Będąc na dziale z nabiałem, pochyliłam się i sięgnęłam po masło. Zza moich pleców usłyszałam głos:
- Niżej na półkach są zazwyczaj produkty o dłuższym terminie ważności.
Wzięłam masło, odwróciłam się i zdziwiłam. Te słowa były skierowane do mnie, a obok stał chłopak wyczekujący jakby potwierdzenia swych słów.
- Tak, wiem o tym - powiedziałam uprzejmie.
- To dlaczego wzięła pani z góry? - jego twarz się rozpromieniła.
- Bo zdążę je zużyć - odpowiedziałam z uśmiechem i poszłam.
Rozmowę o maśle uznałam za zakończoną i udałam się do kasy. Co za zbieg okoliczności, ta istota stanęła za mną w kolejce i znowu rozpoczęła rozmowę:
- Wymarzona pogoda na spacer.
- Tak, w tym roku wiosna wypełnia swoją rolę znakomicie - aż się zdziwiłam tym, co powiedziałam.
Zapłaciłam za masło, odsunęłam się na bok i zasunęłam torbę. Skierowałam się do wyjścia, ale zanim doszłam do automatycznie rozsuwanych drzwi, drogę zabiegł mi ów chłopak.
- Otworzyłem Ci drzwi - powiedział dumnie i spytał - zawsze tak uciekasz w czasie rozmowy?
- Nie - odparłam i roześmiałam się z niego.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz