Strony

czwartek, 21 września 2017

Telefon do...

Na ostatnim roku studiów zatelefonowałam do profesora, z którym mieliśmy ćwiczenia. Bowiem w usosie widniała inna ocena od tej, którą miałam wystawioną w indeksie.
- Dzień dobry, nazywam się... (to naprawdę pech, że się przedstawiłam!), mogę zająć chwilkę? - zapytałam uroczo.
- Tak, oczywiście.
- Dzwonię w sprawie ocen... Bo do indeksu wpisał mi pan piątkę, a w usosie jest czwórka.
- Ale ja nie wstawiałem jeszcze ocen do usosa - w głosie usłyszałam lekki uśmiech.
- Ale ja mam.
- Niemożliwe, dopiero w czwartek to zrobię.
Nie mogłam w to uwierzyć i wciąż ciągnęłam rozmowę:
- Możliwe!
- Proszę pani, ja nazywam się... (przedstawił się!) i uczyłem przedmiotu... (podał nazwę!)... i nie wpisałem jeszcze ocen do usosa - musiał mieć ze mnie niezły ubaw, słyszałam w słuchawce!
- Jejku, przepraszam!!! - wtem ocknęłam się, jaką gafę strzeliłam!

Okazało się, że pomyliłam nazwy przedmiotów, a ten przedmiot, z którego miałam wystawioną ocenę w usosie był w poprzednim semestrze... I, co gorsze - tak, pomyliłam nazwiska wykładowców...

czwartek, 14 września 2017

Osiemnastka

Spotkałam w autobusie mężczyznę. Tańczyłam z nim na osiemnastce kuzynki. Nigdy wcześniej go tu nie widziałam. Dosiadł się i zaczęliśmy rozmawiać:
- Do szkoły jedziesz?
- Szkołę już skończyłam - odpowiadam rzeczowo.
- To teraz coś wyżej?
- Może nie wyglądam, ale studia też już skończyłam.

Czy on pomyślał, że ja też mam osiemnaście lat? 

środa, 22 marca 2017

Filet z kurczaka

Niewielki osiedlowy market.
Za ladą stoi młoda kobieta (pewnie jeszcze nastoletnia), o ładnych rysach twarzy, z nienagannym makijażem i długimi brązowymi włosami spoczywającymi na jej ramionach. Kasuje zakupy Pana P. Biorąc do ręki podwójną pierś z kurczaka, rzecze uroczo:
- Wszystkie te piersi układają się w kształt serca... - po czym układa mięso po drugiej stronie lady i  skierowane w stronę Pana P., ugłaskuje na kształt serca... 

Soczek

Koleżanka mówi:
- Byłam w Netto, stałam przed sokami i zastanawiałam się, który wziąć. Jakaś kilkuletnia dziewczynka wybierała soczki. Pech chciał, że niezdarnie przewróciłam szklaną butelkę soku, roztrzaskała się i pochlapała tego dzieciaka. Dziewczynka pobiegła kawałek dalej, wołając: tatusiu! Podniosłam wzrok. Powiedziałam dzień dobry. To był nasz wykładowca...

piątek, 10 marca 2017

Człowiek jest istotą zbyt emocjonalną. Myśli, odczuwa, analizuje. Do czego to się sprowadza? W swoim czasie każdy umrze. Co towarzyszy śmierci? Strach przed unicestwieniem? Przed tamtą stroną? Raźniej żyje się temu, kto wierzy w istnienie nadprzyrodzonej siły, która się nim opiekuje. Wygodnie jest założyć, że Ktoś jest. Wygodniej jest umierać każdego dnia ze świadomością, że to dopiero początek...

poniedziałek, 16 stycznia 2017

Przeszłość nie istnieje. Była kiedyś, nie ma jej dzisiaj. Zlepek wspomnień, emocji, obrazów...