Strony

piątek, 29 marca 2013

Wspomnień czar, ulotnych, nieco zapomnianych, a wciąż świeżych i pełnych życia. Na kolejną edycję, już XXIII.

Im bardziej się starasz, tym późniejsze zwycięstwo zyskuje w Twoich oczach, staje się ważniejsze. Czasem trzeba okupić je nie lada wysiłkiem, ogromnym poświęceniem i dużą dawką cierpliwości. Rezygnacją z ulubionych czynności, stopniowo, by nie spłoszyć swojej ludzkiej natury. Smak zwycięstwa przyjemnie łaskocze nasze ego. Jest łykiem spragnionego i umęczonego człowieka. Tym człowiekiem jest każdy, kto stawia przed sobą cel, może nie do końca wierzy w jego osiągnięcie, ale nie opuszcza go nadzieja i siła walki, wraz z potężną ambicją. Wiele wyrzeczeń, wyczulone sumienie na każde odstępstwo, które oddala od upragnionego celu. Nie należy się poddawać, mimo przeciwności. Masz szansę pokazać wszystkim, jak bardzo się mylili, a także tym, którzy w Ciebie nie wierzyli, a podziękować osobom, które wspierały. Nie wiem, co bym bez Was zrobiła. Wy wiecie, do kogo kieruję te słowa, bo jesteście mądre ludki. Dziękuję prosto i z serca!

Jest pewna ważna osoba, która idzie drogą wyrzeczeń, czyta nie do końca ciekawe materiały, jest blisko celu. W zasadzie już go osiągnęła. Jest w finale Olimpiady Teologii Katolickiej, który odbędzie się 4 - 6 kwietnia w Legnicy. Pamiętaj, że bez względu na zajęte miejsce, Ty już wygrałeś! Kiedy ja byłam na finale w   2011 roku, pomyślałam sobie, że to zaszczyt być wśród tylu finalistów!

sobota, 16 marca 2013

Choruję sobie

Źle się czuje, potwornie. Dusi mnie, w gardle łaskocze... Ciężko wzdycham do Gosi:
- Niedobrze mi.
- Co?
- Niedobrze mi - powtórzyłam ochrypłym głosem.
- Będziesz wymiotować? Chcesz miskę? Ja w niej zamoczyłam skarpety!
- Nie będę.

- Zjedz coś może... - zachęca Małgorzata.
- Jestem głodna, ale mi niedobrze.
- Może frytki? - pada nazwa mojego ulubionego fast fooda.
- Nie chcę...
- Bo bym ci poszła kupić. Jak frytek nie chcesz, to już nic ci nie pomoże.

- Zrobić ci palmę*?
- Nie.
- Nic nie chcesz.

*zestaw owoców ułożonych na kształt palmy

czwartek, 14 marca 2013

Studia

Na ćwiczeniach z waloryzacji środowiska szpakowaty pan rzekł, że przeskoczymy sobie ten slajd, a później do niego wrócimy. Gdy wróciliśmy, powiedział: "a to już w zasadzie zrobiliśmy" i nie czekając na nic, przełączył dalej.