TI. Leo, po wysłuchaniu proponowanych ocen:
- Mogę się poprawić?
- Tak, zjedz cztery budynie.
Siedzę
grzecznie w ławce i tak sobie myślę... Pan od TI słynie z tego, iż
mówi, że można się poprawić po zrobieniu szpagatu na suficie. A tu
takie... budynie? Łatwizna przecież! Już miałam powiedzieć do Leona,
żeby zjadł sam proszek, bo gdzie on pomieści te cztery budynie, ale
rozmowa zaczęła toczyć się dalej.
- Jakie? - pyta zaskoczony.
- Obojętnie. Zobaczysz, jak przybierzesz na wadze.