Co za okropieństwo z tą sesją. Szukam informacji, co jest głębiej. Rury kanalizacyjne czy wodociągowe? I w jakiej odległości od siebie mogą być?
Uczę się takich męskich rzeczy, że aż mnie mdli od tego. Serce rwie się ku kwiatom, sukienkom, uczesaniom, łące i sandałkom, a ja przekonuję się do uczenia, jak infrastruktura techniczna, wszystkie te rury i koparki co się z tym wiążą, wpływa na rozwój gospodarczy. Nie umiem siebie przekonać, żeby to poczytać. Nudne jak olej. Jak można się tego kazać uczyć DZIEWCZYNKOM.