Strony

niedziela, 30 września 2012

Hahaha

"Masakra, taki ścisk, a mi powiedzieli, że mamy szybko wbijać i zajmować miejsca, a ja się zapomniałem i wpadłem zanim ludzie wysiedli i zaczęli na mnie cisnąć..."

Pierwszy łódzki koszmar

Udałam się na ul. Piotrkowską w Łodzi, a raczej trafiłam tam przypadkiem. I tak oto, na tej ulicy, pewna pani mówiła do swojego psa:
- Ale ładnie! Rób jeszcze kupę! Jeaa!

piątek, 28 września 2012

Inauguracje

Niepewnym krokiem przekroczyłam drzwi Uniwersytetu Medycznego, badawczo rozejrzałam się wokoło i ruszyłam naprzód. Od razu podszedł do mnie pan i zagadał:
- Pani pomyliła adres. Na Piotrkowskiej ileśtam jest konkurs piękności.
- Yyy... bo ja przyszłam na... - gubiłam się we własnych słowach.
- Tak?
- Na immatrykulację centralną miałam tu przyjść.
- A ja myślałem, że na konkurs piękności, taka pani ładna. 
- Dziękuję - wykrztusiłam.
- A pani jest z Uniwersytetu Medycznego?
- Nie, z Łódzkiego.
- Szkoda, bo ja wykładam na medycznym. Proszę za mną, zaprowadzę panią na aulę.
- Dziękuję.

środa, 5 września 2012

Historia Patrycji

Pamiętam jak Patrycja, koleżanka z licealnej klasy, opowiadała nam historyjkę ze swojego życia. Gdy była mała, rozmawiała ze swoją starszą siostrą, która zaczęła jej wmawiać, że jest z Domu Dziecka. Snuła opowieści, jakie tylko podpowiadała jej fantazja. W końcu Patrycja nie wytrzymała, rozpłakała się i zadzwoniła do taty. Opowiedziała mu wszystko. Tata spokojnie wysłuchał, a potem rzekł:
- Powiedz jej, że sama jest z Domu Dziecka!