- Pani pomyliła adres. Na Piotrkowskiej ileśtam jest konkurs piękności.
- Yyy... bo ja przyszłam na... - gubiłam się we własnych słowach.
- Tak?
- Na immatrykulację centralną miałam tu przyjść.
- A ja myślałem, że na konkurs piękności, taka pani ładna.
- Dziękuję - wykrztusiłam.
- A pani jest z Uniwersytetu Medycznego?
- Nie, z Łódzkiego.
- Szkoda, bo ja wykładam na medycznym. Proszę za mną, zaprowadzę panią na aulę.
- Dziękuję.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz