Z tego, co pamiętam, użyłam do niego dwóch kremów: śmietankowego i czekoladowego. Pierwszym przełożyłam biszkopt, a drugim posmarowałam tort z wierzchu. Biszkopt był nasączany wódką, sokiem owocowym, kawą i chyba sokiem z wyciśniętej cytryny. W środku, na kremie poukładałam pokrojoną w kostkę galaretkę (pycha! uwielbiam ciasta z galaretką). Tort opruszyłam wcześniej startymi herbatnikami kakaowymi, dzięki czemu uzyskał ładny, matowy wygląd. Na wierzchu ułożyłam małe winogrona.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz