Strony

poniedziałek, 15 lipca 2013

Ale wtopa!

Stoję na klatce schodowej i zdejmuję folię ochronną z futryn. Słyszę jak ktoś dzwoni domofonem do sąsiadki z naprzeciwka. Już po chwili wspina się po schodach. Nie mój sąsiad, znajomy sąsiadów pewnie. Odwracam głowę w jego stronę i obrzucam go szybkim spojrzeniem, ale całościowo. Nie znam go, ale skądś kojarzę twarz, a może mi się tylko wydaje?
- Dzień dobry! - wołam wesoło, wszakże witam wszystkich, skoro już tam spędzam przedpołudnie.
- Dzień dobry - odpowiada ponuro, ale zupełnie naturalnie i zaraz znika za zakrętem, radośnie witając się z moimi sąsiadkami:
- Szczęść Boże!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz