Czytając pracę domową na temat wiersza pt. „NN próbuje sobie przypomnieć
słowa modlitwy“ St. Barańczaka, Pawian stwierdził, że„Ojcze nasz“
(które autor przytacza na początku strof) skierowane jest do ojca, po
prostu.
- Dlaczego tak uważasz? - pyta polonistka.
- Przecież to mogłoby być do ojca.
- Taaak... Ojcze nasz, któryś jest w dużym pokoju... Myślę, że powinieneś to zmienić.
- Dobrze...
- Tylko nie dobrze, bo jest źle!
Technika. Nauczycielka, żądając zwrotu swoich szablonów wielkanocnych:
- Oddajcie moje jaja!
Początek lekcji fizyki. Ktoś spytał, czy będzie pani dzisiaj pytać. W odpowiedzi usłyszał:
- Oczywiście! Wszystkich was dzisiaj przelecę!
Pewnego razu... na języku polskim... pani zauważyła, że... ktoś strasznie bazgrze!
- Jak ty piszesz? Kto to odczyta? Chyba aptekarz tylko...
Po chwili
Pani dopatrzyła się kolejnej zbrodni...
- Kto stawia przecinek na początku linijki?!
W trakcie dzwonka oznajmującego przerwę piszemy pracę domową, polonistka dyktuje. Dzwonek wyjątkowo długo dzwoni (ale w porównaniu z dzwonkiem licealnym i tak krótko)
Ja: Pali...! (dzwonek się wyłączył) się...
Przerwa przed historią.
- Dżoooołk.... - powtarzam po kimś do ucha Oli.
- Czołg czy dżołk? - pyta.
- Czterej pancerni.
- Gdzie?
Historia. Magda usilnie robi notatkę. Nauczycielka opowiada akurat o Borysie Jelcynie... Magda do Oli:
- Jaki to był Boruc?
Egzaminy (zgrozo!). Stoję przed sześcioosobową komisją.
Matematyczka: Jak poszło? ... O, wiesz, kiedy się urodziłaś - jest dobrze! - i szeroko się uśmiecha.
Fragment rozmowy na gadu, Ola:
- Bak wpadł mi do pokoju przez okno.
- Bak..? - aż boję się zapytać.
- Bąk. Zaraz się na mnie rzuci...
- Mi po oknie wczoraj łaziła wielka, czarna mucha. Chyba kot ją załatwił.
- Ale ja nie mam kota... a chomika na bąka nie napuszczę.
Odnośnie egzaminów, napis widniejący na gazetce szkolnej:
TRZECIOKLASISTOM ŻYCZYMY POŁAMANIA DŁUGOPISÓW I OŚWIECENIA!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz