- Nie kupujcie jakichś hamburgerów, szczególnie, że to może być pięćdziesiąte życie kurczaka...
Od około dziesięciu minut próbuję przekonać kilkuletniego Mateusza, żeby pohuśtał się na hamaku zamiast na huśtawce (ręka mnie boli od huśtania) . On jednak za każdym razem odmawia, zadziwiając mnie coraz bardziej...
- Może na hamak chcesz?
- Nie chcę, wolę huśtawkę.
- Ale na hamaku też się możesz huśtać.
- Ale na hamaku nie można skakać.
Moje oczy nagle wytrzeszczają się, ale zaraz powracają do siebie.
- Skakać nie można, ale huśtać się tak - mówię zachęcająco.
- A na kanapie da się skakać.
- Ale na kanapie nie da się huśtać...
Poddałam się.
Na religii mówimy o życiu Kolbe, który wstępując do zakonu, przyjął imiona: Maksymilian Maria.
- To ja mogę wziąć męskie imię na bierzmowaniu?! - Magda prawie podskakuje na krześle.
Po krótkim namyśle, katechetka:
- A weź sobie...
Matma. Do Kasi podchodzi, już któryś raz zresztą, pani i spogląda do jej książki (zapodziała gdzieś swoją), i mówi:
- Przepraszam, że znowu zakłócam ci spokój...
Na sprawdzianie z geografii zamiast „P" jak Prawda i „F" jak Fałsz, napisałam „T" jak True...
Kończąc wyjaśnianie, jak zrobiłam zadanie, co jest co i co jest gdzie:
- Rozumie pani? - pytam zaraz po tym, jak ględziłam dobre 2 minuty, mówiąc o ćwiczeniu.
- Anka, zabij mnie - to matematyczka - nie rozumiem
Angielski.
- Proszę panią...
- Siuuucham?
- Proszę panią...
- Siuuucham?
Tuż przed wyjazdem do Oświęcimia. Pani od polskiego:
- Znowu się wczoraj wywaliłam na rowerze. I muszę mieć siniaka! Dużego!
- Znowu się wczoraj wywaliłam na rowerze. I muszę mieć siniaka! Dużego!
Spotkanie do bierzmowania. Wikary do dwóch rozmawiających i szturchających się chłopaków:
- Macie się ku sobie? Bo tak mi się troszeczkę wydaje...
(...)
- Powstać! Rozejść się. Ty do drugiej, a ty do trzeciej ławki.
- Macie się ku sobie? Bo tak mi się troszeczkę wydaje...
(...)
- Powstać! Rozejść się. Ty do drugiej, a ty do trzeciej ławki.
Matematyczka:
- Ania... - rozpoczyna, nie kończąc.
- Słucham? - pytam.
- Słuchasz?
- Słucham.
- Ania... - rozpoczyna, nie kończąc.
- Słucham? - pytam.
- Słuchasz?
- Słucham.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz