- Czy o samym autorze możemy się czegoś więcej dowiedzieć?
- ... Może pani powtórzyć? Wyłączyłem się...
- No, ja wiem! I dlatego cię pytam!
Fizyka. Przepytywanie:
- O czym dowodziło doświadczenie Janga? (wymowa)
- Janka? - pyta zaskoczony uczeń.
Fizyczka:
- Kto mi cały czas bziaka z tyłu?
Polonistka...
- Radek, mam do ciebie romans.
Historia. Pani poprosiła wcześniej o możliwość odebrania telefonu, bo jej syn miał ustną maturę i miał zadzwonić. Przed końcem lekcji rozdzwania się komórka. Po zakończeniu rozmowy padają pytania: na ile punktów, gdzie chodzi do szkoły itp. Historyczka wspomina także, iż jej syn jest leniwy i mało się uczy. Pawian, z ciekawości:
- Kiblował?
Po krótkim namyśle
- Kilofem? Tak... jego by tym trzeba zmusić do nauki! - odzywa się pani z wystrzałowym pomysłem.
Lekcja plastyki. Trzeba było przynieść szary papier, pędzle oraz farby, ale niewiele cokolwiek przyniosło. Nauczycielka:
- Czy ktoś jest jak Jezus Chrystus i potrafi rozmnożyć szary papier?
Matematyczka: Jutro (we wtorek) to dokończymy.
Ktoś: Jutro nie mamy maty.
Matematyczka: Dlaczego?
Ktoś: Bo we wtorki nie mamy maty.
Matematyczka: A myślałam, że mnie nie ma i nic o tym nie wiem.
Mateusz, poproszony przez panią, zaczął czytać interpretację obrazu z książki od plastyki. Zaledwie po kilku zdaniach nauczycielka przerwała mu, mówiąc:
- Wiesz co, ja to przeczytam, dobrze? Bo trochę za słabo otwierasz usta chyba...
Podczas mojej odpowiedzi z angielskiego, chłopaki z pierwszej ławki próbowali mi podpowiadać (już nie mówiąc o tym, że mnie rozpraszali). Oskar poświęcił ścianę i napisał na niej „honest".
A ja się zastanawiałam, po co on w nią puka...
Długa przerwa na dworze. Polonistka, podając piłkę jakiemuś uczniowi:
- Tylko tu mi proszę nie grać, nie kopać. Po prostu trzymać.
- Tylko tu mi proszę nie grać, nie kopać. Po prostu trzymać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz