WOK. Profesorka:
- Proszę kolegę, usiądź... Nie zbliżaj się do mnie!!!
Lekcja geografii. Pani wywołuje do odpowiedzi Kamila, a zaraz potem mówi:
- Krzysiek, a ty co?
- Modlę się, żeby pani mnie nie wzięła do pytania...
Niemiecki. Profesorka:
- Zerknęliście na rozpiskę?
- Nie - odpowiadamy.
- No, bo jej jeszcze nie ma - po namyśle dopowiada pani.
Leo usilnie próbował w poniedziałek przełożyć poprawę z geci, która miała być we wtorek, na wtorek.
Biologia. Podczas odpowiedzi:
- Patryk, gdzie możemy znaleźć kwas foliowy?
- W płatkach Nesquik.
Łączona religia na reprezentacyjnej. Ksiądz ocenia zeszyty. Kiedy jest
moja kolej, profilaktycznie bierze zeszyt do ręki, przerzuca kartki (w trybie przyspieszonym) i wypytuje, czy ktoś pełni jakąś funkcję w kościele. Po usłyszeniu mojej odpowiedzi (nie), ksiądz stwierdził:
- Ty nagrywasz* - (co mu przyszło do głowy?! Już wiem - Marysia kiedyś to zaproponowała).
- Proszę? - musiałam się upewnić, czy aby na pewno usłyszałam to, co rzekomo usłyszałam.
- Ty nagrywasz? - z pełnym rozbawieniem.
* ty nagrywasz - w sensie, że anegdoty na dyktafon.
NIE, NIE NAGRYWAM, proszę księdza.
Matematyczka:
Gdy, normalne gdy: gdy - gie- de- e...
Setki zadań zrobiliśmy. To można na kilogramy zmierzyć.
Podejrzane o to, że są miejscami zerowymi to...
Na matematyce
Profesorka: Grzesiu, co ty tam robisz pod tą ławką?
Edyta: Chcesz nożyczki?
Profesorka: Co ty tam chcesz ciąć?!
T.I. Profesor, znienacka:
- Wszystkie dziewczyny są takie same... Sentymentalne.
Polonistka, mając na myśli pierwsze ławki:
- Nie można tak zmieniać miejsc położenia. Ja się czuję osamotniona.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz