TI. Agata:
- Panie profesorze...
- Procesorze?! - dziwi się profesor.
Matematyczka:
- ... znalazłam jeszcze taką funkcję jak siedziałam i się bawiłam, i nie miałam co robić. Ciekawe jak sobie z nią poradzicie.
Moją uwagę w nawiasie Emilka podkreśliła i dodała wykrzykniki w liczbie trzech. Ostatecznie wygląda to tak:
(Taaak... To jest zabawa... ! ! ! Zgrozo)
Biologia. Pani:
- ... Najlepiej spożywać to, co się da na surowo, ale nie namawiam nikogo do drapieżnictwa.
Ołówkowe spostrzeżenia Emilki:
(widzisz na ulicy kota, wyjmujesz widelec... mniam, mniam)
Podążamy z Madzią do szkoły (każda do swojej, ale jeszcze razem). Warto wspomnieć, że jest zima, są kozaki. Magda, nagle:
- Skarpetka mi spadła! Ale serio!
Zastępstwo z innym księdzem na religii. Marta zaświeciła światło. Ksiądz:
- No, z tym światłem to jak oświecenie pogan.
Ja: Dzień dobry.
Matematyczka: Boisko zasypało.
Uwaga Emilki:
(nie,
nie, tam była dłuższa wypowiedź typu: no, boisko zasypało, strasznie
dużo śniegu, całe boisko zasypało, tyle śniegu... pani poszła dalej i
ciągle mówiła)
Po Mszy ksiądz do mnie mówi:
- Powiedz swojej koleżance, żeby nie zakładała takich miniów, bo ksiądz też człowiek.
Ja: Ja nie wiem, czy pojadę (na Uniwersytet Śląski) bo trochę chora jestem...
Pani: To się kuruj!
Ja: I jutro chyba nie przyjdę do szkoły.
Pani: To nie przychodź. Bierz Rutinoscorbin, Rutinacea... co tam jeszcze jest?
Później
Marta: Jak na "ru", to na "ru" jest jeszcze ruda żelaza, jakbyś chciała.
Wracamy autokarem z Uniwersytetu Śląskiego
Szymon (s): Gdzie jesteśmy?
Marysia (M): W lesie.
S: A coś bliżej?
M: W sosnowym.
S: To wiele wyjaśnia.
M: I jeszcze brzozy.
S: Zdziwiłbym się, jakbyśmy znaleźli lipę.
Ja: A czemu?
S: Bo jest liściasta.
Ja: A brzoza to nie?
S: A tak?
Ja: Przecież brzoza ma liście.
(...)
S: Ile do Częstochowy?
Ja: Drzew?
Na gadu gadu
W związku, iż ferie dobiegają końca (ale że to już?!), powinnam coś zrobić. Oczywiście COŚ związanego ze szkołą.
Ja: Ja lecę, bo się ciągle obijam, a w poniedziałek do szkoły :D
Marta: Nie dobijaj się ;))
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz