Strony

poniedziałek, 8 lutego 2010

ANEGDOTY |91-100|

Po przerwie. Mamy zejść na apel o osiągnięciach szkoły i uczniów. Matematyczka:        
- Zostawcie plecaki. Idziemy na apel poległych. 
 
W Dzień Babci zadzwoniłam do cioci (która mieszka obok domu babci) i pytam:
- Hej, jest może u was babcia?
Chwila milczenia w słuchawce. Nagle odpowiada zatroskana ciocia przemiłym głosem:
- Do mamusi chciałaś zadzwonić?
- Yyy.... jaaa...?
- A kto w ogóle mówi? - odzywa się zdziwiona ciocia.

 Próba do przedstawienia z angielskiego. Nauczycielka do Matthewa (dla niewtajemniczonych: Mateusza z Ameryki):
- Ale ty mi łaskę robisz?
- No.
- ? Uznajmy, że nie zrozumiałeś pytania...

- Jest bita śmietana?
- Kopana jest.

 Pewnego, późnego wieczoru, kotka wkradła się do pokoju rodziców. Tata już spał. Oczywiście goniłam kota, który nagle wskoczył na... łóżko (!) i przebiegł po tacie, który obudził się i krzyknął na kotkę:
- Zaraz wyskoczysz z tego futra!

 Na poprzedniej geografii pisaliśmy kartkówkę. Pojęcia nie mam, jak do pani mogły trafić moje dwie kartki. Jedna to kartkówka, a na drugiej pisałam o efekcie cieplarnianym (ale to było w domu!). Dodatkowo były na niej usiane bazgroły, z moimi rysuneczkami i... rzeczami innymi (tak, to chyba najlepsze określenie). Na następnej lekcji pani oddawała kartkówki, otrzymałam dwie kartki (pomyślałam, że Justynka się znowu za mnie podpisała jak kiedyś na religii). Wtem usłyszałam ironiczniezabawniepoważny głos pani:
- Najbardziej podobało mi się to ’’szkoła óczy i wyhowóje’’.

 Polonistka:
- Coś ja miałam powiedzieć... Ale nie skłamać!

 Matma.
- Dostajesz uwagę! - krzyczy pani co sił w płucach.
- Za co? - pyta uczeń.
- Za darmo!!!

 Przygotowania do bierzmowania. Proboszcz:                                       
- Człowiek ma jedno ciało! Żeby do sprawdzić możecie uszczypnąć się w policzek czy w rękę... czy w nogę... czy w pośladek... Jedno ciało, ale wiele członków!

Po trzech (TRZECH!) latach dostałam odpowiedź na list (kontaktowanie się mojej szkoły z innymi). Pisząc do niego, tak naprawdę nie wiedziałam czy jest chłopakiem, czy może dziewczyną. Ot, Sercan z Turcji.
Z Magdą, na gadu (z pominięciem emotikonów):
- Zastanawia mnie jedno, po co odpisywał po TRZECH LATACH?
- Może robił wiosenne porządki i wtedy znalazł ten list.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz